RSS
wtorek, 25 stycznia 2011
Stosik #1

Byłam pełna zapału, czytałam na potęgę, ale z pisaniem recenzji już tak łatwo i przyjemnie nie poszło. Straszny zastój. Obiecuję sobie odkurzyć to miejsce. I w ramach "zbierania materiału" przytachałam do domu takie oto stosisko. Cóż z tego, że powinnam jednak przygotowywać się do egzaminu?

Od góry patrząc:

* Antonio Tabucchi, "Czas szybko się starzeje",

* Kajsa Ingemarsson, "Żółte cytrynki",

* Natalia Rogińska, "Gruba",

* Guillermo Martinez, "Powolna śmierć Luciany B.",

* Christopher Isherwood, "Samotny mężczyzna",

* David Toscana, "Ostatni czytelnik",

* Wasilij Grossman, "Wszystko płynie",

* Andrzej Bart, "Fabryka muchołapek",

* Jose Saramago, "Miasto ślepców",

* Bridget Asher, "Kwiaty od Artiego",

* Anne Bishop, "Córka Krwawych",

* Titania Hardie, "Różany labirynt".

Wszystko z bibliotek, złapane na chybił trafił. A co.

Tagi: stosik
10:56, kamizuki
Link Komentarze (1) »
środa, 22 września 2010
Obcy - Taichi Yamada

Hideo Harada ma czterdzieści osiem lat, właśnie się rozwiódł. Jest scenarzystą telewizyjnym, mieszka sam w apartamencie, dotychczas służącym mu za biuro. Pewnego dnia przyjeżdża do Asakusa, dzielnicy Tokio, w której dorastał i gdzie przed laty zginęli w wypadku jego rodzice. Wędruje bez celu, po czym trafia na przedstawienie w pobliskim teatrze. I nagle dostrzega swojego ojca. Takiego, jakim go zapamiętał, gdy sam miał dwanaście lat. Podąża za mężczyzną i trafia do mieszkania, w którym przebywa również jego matka – tak samo młoda, jak w chwili śmierci. Przerażony Harada nie wie, czy to sen czy halucynacje. Mimo to zaczyna spotykać się ze zmarłymi rodzicami. W ich towarzystwie odżywa, zapomina o szarej codzienności. Znajomi, zwłaszcza poznana niedawno młoda Kei, zauważają jednak, że z Haradą dzieje się coś złego – z dnia na dzień wygląda coraz gorzej, upodabniając się do schorowanego starca…

Yamada w oszczędnych słowach kreśli fascynującą historię, której tematem jest ludzka samotność w pozornie tłumnym, uporządkowanym świecie. Główny bohater zdaje się radzić sobie w życiu – mimo problemów w życiu osobistym i pracy, jest opanowany i racjonalny. Jednak to chyba tylko pozory, skoro zaczyna widzieć zmarłych... Kulminacyjna scena jeży włosy na karku, choć daleko jej do typowych azjatyckich horrorów.

Ocena: 4/5

poniedziałek, 20 września 2010
Ostatni papież - Luis Miguel Rocha

Spodziewałam się czegoś lepszego – może bardziej wartkiej akcji, może zagadek w stylu „Kodu Leonarda da Vinci”. Owszem, sam pomysł na intrygę ciekawy: tajne dokumenty obciążające znane osobistości, tajemnicze okoliczności śmierci papieża Jana Pawła I, ciemne sprawki masonerii i CIA… Wszystko to podane jednak w mało strawnym sosie, pozbawionym dynamiki i pazura, który w przypadku thrillera jest nieodzowny. Poza tym bardzo irytujące postacie, zwłaszcza główna bohaterka – spłaszczone i jednowymiarowe.

Wydaje mi się, że stworzenie wersji filmowej uratowałoby zagubiony potencjał dobrze zapowiadającej się historii.

Ocena: 2/5

czwartek, 16 września 2010
Pod marmurowym niebem - John Shors

Tadź Mahal to jedna z tych budowli, które rozpoznajemy, mimo iż nigdy nie widzieliśmy ich na żywo. Przepiękne mauzoleum o charakterystycznej pękatej kopule, pełne królewskiej i kobiecej dumy – dowód miłości cesarza do swej przedwcześnie zmarłej małżonki.

W „Pod marmurowym niebem” o swych losach opowiada Dżahanara, córka cesarskiej pary. Wprowadza nas na dwór Hindustanu, pokazuje relacje między członkami swej rodziny, konwenanse obowiązujące wśród islamskiej i hinduskiej społeczności czy wreszcie mozolne prace nad stworzeniem poświęconego matce grobowca. Jest też szczypta nienawiści i okrucieństwa, jest i wielka miłość (oczywiście z przeszkodami).

Dobre czytadło (bo na pewno nie rzetelne źródło informacji na temat ówczesnej kultury czy historii Hindustanu), przypominające nieco klimatem „Klejnot Medyny”. Kilka momentów irytowało (niepotrzebne przedłużanie), ale na dwa wieczory jak znalazł.

Ocena: 3/5

środa, 15 września 2010
Zaginiona róża - Serdar Özkan

Róże potrafią mówić. Ba, potrafią nawet śpiewać. Jednak aby usłyszeć ich głos, trzeba wielu rzeczy się nauczyć, wiele zrozumieć…

Przekonała się o tym Diana, bohaterka „Zaginionej róży”. Dzień przed śmiercią matka przekazuje jej list, w którym wyjawia, że dziewczyna ma siostrę bliźniaczkę i prosi, aby ją odnalazła. Mary wychowywała się bowiem u ojca i nawiązała kontakt z matką dopiero niedawno – napisała do niej kilka listów. Stanowią one jedyny ślad, jakim może podążyć sceptycznie nastawiona Diana. Uważa ona, że z nigdy nie widzianą siostrą dzieje się źle – zbyt wiele pisze o dziwnych snach i rozmowach z różami. Wreszcie kilka znaczących sytuacji sprawia, że Diana podejmuje decyzję i rusza do Turcji, gdzie mieszka kobieta, która na pewno pomoże jej w znalezieniu bliźniaczki. Kobieta znająca język róż - umiejętność, jaką przekazała Mary...

Na okładce książki widnieje przyrównanie „Zaginionej róży” do „Alchemika” i „Małego księcia” i coś w tym rzeczywiście jest. Zwłaszcza w odniesieniu do Coelho – powieść Özkana również traktuje o poszukiwaniu własnej drogi, samoakceptacji, sensu życia. Podana jest jednak w bardziej przystępnej formie; nie ma tu przyciężkawego mistycyzmu. Zdecydowanie do przemyślenia.

Ocena: 3/5

Miłego blogowania początki.

Ruszam.

Potrzebuję miejsca, gdzie będę mogła odnotowywać przeczytane książki. Krótko i rzeczowo, bez zbędnego wodolejstwa.